Stop i kontrolka akmultora

Elektryka wnętrza, silnika i nadwozia, oświetlenie
Awatar użytkownika
chrisfox
Forumowicz
Posty: 738
Rejestracja: 04 cze 2017, 19:21
Skąd: Warszawa
Rok: 2005
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Renault Safrane 2,5
Postawił piwo: 6 razy
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: chrisfox » 08 paź 2019, 15:49

Dziś od rana festiwal:

1. Radio wczoraj wyłączyłem, podczas badania Clipem. Dziś włączam przyciskiem i słyszę komunikat nawigacji o wyłączeniu komunikatów głosowych. Wyłączam - znów komunikat, o włączeniu. I tak parę razy. Zostawiłem włączone, gra - tylko nie da się regulować głośności przy kierownicy, zero reakcji. Przejechałem tak może z kilometr, wszystko zaczęło działać normalnie.

2. Przez chwilę (trochę później) nie działał joystick od nawigacji - już nie jestem pewien, czy mi się nie zdawało, ale raczej tak było.

3. 10 km później, pojawiło się żółte ostrzeżenie o konieczności sprawdzenia hamulca ręcznego. Hamulec działał - ręcznie dawał się zaciągnąć i zwolnić - jednak nie zapalała się kontrolka na zegarze i nie działało automatyczne zwalnianie hamulca. Po zatrzymaniu samochodu i wyłączeniu silnika pojawił się czerwony napis wzywający do zaciągnięcia hamulca (sam się nie uruchomił). Zaciągnąłem ręcznie - kontrolka na zegarze nie świeci, napis w dalszym ciągu. Samochód postał 20 minut, wszystko działa.

4. W trakcie jazdy kilka razy pojawiało się ostrzeżenie o braku ładowania - przez moment. Pisk i czerwona bateria.

5. To już może paranoja, ale w czasie jazdy kilka razy coś pisnęło z przodu po lewej - i żadnych przy tym kontrolek, czy komunikatów. Tyle, że tam mam telefon z Janosikiem, który czasem sobie podobnie zapiszczy (ale nic nie pokazywał wtedy, więc to raczej samochód). I te dziwne piśnięcia parę razy słyszałem już kilka dni temu.

Clipa dziś nie podepnę, cały dzień zajęty i jeszcze muszę pojeździć.

bergman
Forumowicz
Posty: 175
Rejestracja: 26 sie 2018, 21:26
Skąd: Płock
Rok: 2008
Silnik: 2.0 dCi
Postawił piwo: 0
Otrzymał  piwo: 4 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: bergman » 08 paź 2019, 16:48

Jak masz możliwość i posiadasz prosty miernik wkładany do gniazda zapalniczki to wsadź go i obserwuj napięcie w czasie opisywanych problemów.
Ja na chwilę obecną bym sprawdził klemy na akumulatorze.

Awatar użytkownika
chrisfox
Forumowicz
Posty: 738
Rejestracja: 04 cze 2017, 19:21
Skąd: Warszawa
Rok: 2005
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Renault Safrane 2,5
Postawił piwo: 6 razy
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: chrisfox » 08 paź 2019, 22:28

To jest mniej więcej to, co mi po tych wszystkich wariactwach przychodzi na myśl.

Awatar użytkownika
chrisfox
Forumowicz
Posty: 738
Rejestracja: 04 cze 2017, 19:21
Skąd: Warszawa
Rok: 2005
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Renault Safrane 2,5
Postawił piwo: 6 razy
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: chrisfox » 11 paź 2019, 17:21

Dotarł właśnie do mnie miernik. Oczywiście, muszę zweryfikować jego dokładność innym woltomierzem, ale wstępnie wygląda tak: po uruchomieniu silnika i podczas jazdy pokazuje 13,3-13,5V - chyba trochę mało (mam wrażenie, że w lecie było około 14). Zdarzyło się, że się pojawił alarm ładowania i wówczas wskazanie było na poziomie 11,5. Coś jeszcze sprawdzać, czy od razu regulator (i oby nie dalej ;) )?

KrzysiekEg
Forumowicz
Posty: 356
Rejestracja: 02 gru 2017, 17:46
Skąd: Elbląg
Rok: 2006
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Jaguar x300 4.0
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: KrzysiekEg » 12 paź 2019, 10:24

U mnie skończyło się na wymianie alternatora, także nie czekaj.

Awatar użytkownika
chrisfox
Forumowicz
Posty: 738
Rejestracja: 04 cze 2017, 19:21
Skąd: Warszawa
Rok: 2005
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Renault Safrane 2,5
Postawił piwo: 6 razy
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: chrisfox » 12 paź 2019, 13:38

Można jakoś samemu sprawdzić regulator, czy lepiej od razu do fachowca, niech się bawi?

Obserwacja z dnia dzisiejszego (wczoraj zacząłem pomiary na nagrzanym silniku). Póki był chłodny, ładowanie 13,9, po przejechaniu 3 kilometrów już maksymalnie 13,5 a przeważnie 13,2.

Awatar użytkownika
milimetr58
Klubowicz
Posty: 730
Rejestracja: 07 gru 2016, 17:02
Skąd: Łódź
Rok: 2006
Silnik: 2.0T
Drugie auto: VelSatis 2.0T
Postawił piwo: 2 razy
Otrzymał  piwo: 4 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: milimetr58 » 12 paź 2019, 20:50

Krzysiu, ja jak miałem Espaca IV, to przez dwa lata miałem takie ładowanie i jeździłem, jeździłem, następnie sprzedałem auto i auto dalej jeździ i jeździ.
Faktem jest, że nic nie piszczało, nic się nie działo, więc nie ingerowałem i nic nie robiłem w tel kwestii.
W VelSatisie mam na zimnym ładowanie 14.1 - 14.2 a na gorącym 13.5 do 13.7
Waldek i Ewa

Awatar użytkownika
chrisfox
Forumowicz
Posty: 738
Rejestracja: 04 cze 2017, 19:21
Skąd: Warszawa
Rok: 2005
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Renault Safrane 2,5
Postawił piwo: 6 razy
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: chrisfox » 12 paź 2019, 23:13

No właśnie. Żeby nie kwiczał, to bym się nie interesował ;) A tu elektronika zaawansowana i niestety, parę dziesiątych w dół i zaczynają się wygłupy, coś z tym muszę zrobić, bo mnie ta sytuacja nie bawi.

Awatar użytkownika
milimetr58
Klubowicz
Posty: 730
Rejestracja: 07 gru 2016, 17:02
Skąd: Łódź
Rok: 2006
Silnik: 2.0T
Drugie auto: VelSatis 2.0T
Postawił piwo: 2 razy
Otrzymał  piwo: 4 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: milimetr58 » 13 paź 2019, 06:53

Krzysiu, masz przedliftowy, bo nie pamiętam? Wiem, że w przedliftowych występował "zimny lut" na zegarach i też takie objawy dawał, może weź i zacznij od tej najtańszej opcji? Wyciągnij zegary i popraw fabrykę. Jestem pewien, że o tym gdzieś czytałem. Nawet jak masz poliftowego, to może od tego zacznij?
Waldek i Ewa

Awatar użytkownika
chrisfox
Forumowicz
Posty: 738
Rejestracja: 04 cze 2017, 19:21
Skąd: Warszawa
Rok: 2005
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Renault Safrane 2,5
Postawił piwo: 6 razy
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: Stop i kontrolka akmultora

Post autor: chrisfox » 13 paź 2019, 09:15

Polift. I raczej wiemy, że to nic takiego. O ile dobrze rozumiem ideę zamieszania z zimnym lutem, tam po prostu głupieją zegary, problem tkwi w sygnalizowaniu usterki - a u mnie rzeczywiście spada napięcie. Dziś zaczynałem od 14,1, po przejechaniu 15 km zaczął piszczeć - było 11,2.

ODPOWIEDZ