Z SERII CIEKAWOSTKI (morderczy vel satis)

Zwariowany świat VelSatisa
batonikus
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 17 maja 2017, 17:28
Skąd: Szczytno
Rok: 2002
Silnik: 3.5 V6
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Z SERII CIEKAWOSTKI (morderczy vel satis)

Post autor: batonikus » 13 sie 2017, 21:30

Wiosna 2015 rok droga krajowa K50 obwodnica Żyrardowa , rozpocząłem wyprzedanie TIR-a więc automat zredukował i obroty koło 4500-5000 prędkość końcowa po wyprzedzeniu około 140 km/h no i dalej dupa........... puściłem gaz i nic dalej przyspiesza, na hamulec i nic , trochę go przydusza ale nic, w kabinie żona i dwoje dzieci , a samochód nie reaguje na nic. zacząłem naciskać hamulec dwoma nogami , a on dalej gazował. Dźwignia biegów sztywna, przycisk start stop nie działa.... panika ...włączyłem awaryjne , zszedłem na manualną zmianę biegów i zbiłem na 2 i nic ...obroty na czerwonym polu, hamulec na maksa i nic.... udało się zwolnić do około 30-40 km/h ale przy takich obrotach i mocy 240 km i takim momencie obrotowym hamulce nie dawały rady... Wymyśliłem ( w stresie) by żona wypięła dzieci i z nimi wyskoczyła na asfalt , a ja już rozglądałem się gdzie sie zatrzymać ( rozbić świadomie), Na tej obwodnicy jeżeli ktoś zna to wie że leci sie od ronda do ronda więc już myślałem jak uderzę w te betonowe bariery z których rondo jest zrobione. ..Po około 400-500 m ( tak mi sie zdaje -walczyłem z nim około 1,5 -2 minut samochód zareagował i zatrzymał się. Silnik pracował, temperatura na maxa, z czterech kół dym. Zjechałem na Makdonalda w Żyrardowie żeby ochłonąć i przemyśleć. I co wymyśliłem ?.... jechał em na tempomacie ale w czasie awarii nie pomyślałem o wyłączeniu przycisku. Od tamtej pory nie włączam tej funkcji i takie jaja sie nie powtórzyły . Tego dnia przeczytałem jeszcze w internecie że takie przygody były we francji i niemczech z velką i laguną ale Renault nigdy nie przyznało się do błędów w oprogramowaniu.

Awatar użytkownika
sasio
Administrator
Posty: 1175
Rejestracja: 28 lis 2016, 18:48
Skąd: Szczecinek
Rok: 2002
Silnik: 2.0T
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Z SERII CIEKAWOSTKI (morderczy vel satis)

Post autor: sasio » 14 sie 2017, 11:54

Chciałem to właśnie opisać, był przypadek że 3.0 dCi leciało ponad 200 ciągiem po AutoBahnie a Niemiecka policja robiła korytarz, auto zgasło z braku paliwa.
W mojej ocenie nie tempomat jest tu winny a oprogramowanie przepustnicy, miałem tak po odpaleniu rano auta zimą, gdzie podczas jazdy na 3 biegu auto wkręciło się na maksa i zaczęło przyśpieszać, plus taki że mam manual to go zbiłem z biegu i trzymał obroty na 7.000, co więcej żadnego błędu, toteż automat nie wyszedłby w tryb serwisowy.
VelSatisem się nie jeździ.
VelSatisem się podróżuje!

batonikus
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 17 maja 2017, 17:28
Skąd: Szczytno
Rok: 2002
Silnik: 3.5 V6
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: Z SERII CIEKAWOSTKI (morderczy vel satis)

Post autor: batonikus » 14 sie 2017, 16:11

Nadmieniam, że po całej sytuacji znajomy elektronik podłączył clipa i komputer pokazał tylko chwilowe przegrzanie silnika .
Sasio , jeżeli chodzi o tą przepustnicę to skąd to przekonanie że to właśnie przepustnica ? Ja ci zaczął gazować, rozumiem że stałeś w miejscu? Jak ci się uspokoił? odłączyłeś kostkę od przepustnicy czy co ? opisz coś dokładniej ze swojej przygody ze swoim transformersem ( tak od tamtej pory nazywam swoją versalkę bo zdaje mi sie że ma własną świadomość i czasami robi co chce)

Awatar użytkownika
sasio
Administrator
Posty: 1175
Rejestracja: 28 lis 2016, 18:48
Skąd: Szczecinek
Rok: 2002
Silnik: 2.0T
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Z SERII CIEKAWOSTKI (morderczy vel satis)

Post autor: sasio » 14 sie 2017, 22:31

Ogólnie gdy zakupiłem auto miałem problem z Fault Injection Faulty, rzadziej lub częściej się pojawiający. Po pseudo naprawie przepustnicy (naprawa tego nazwać nie można, to tylko jej czyszczenie) auto jeździło super, było wszystko okey. W drodze do pracy wyskoczył mi znany błąd , ale wyjęcie karty, odcięcie zasilania na przepustnice spowodowało ustanie usterki.
Rano, Październik, -3 nad ranem, wsiadam, odpalam auto i jadę. Po 200m, na zimnym silniku, bieg 3, a obroty na 7000, i tyłu biały dym, jak z parowozu, a auto nie reaguje na nic.
Wbicie 4 biegu powoduje że auto ciągle się rozpędza gdy osiągnie swoją moc, szybkie zrzucenie biegu a samochód odcinka czyli ponad 7000 obrotów, z tyłu zasłona dymna i wszyscy się gapią. Jechałem tak z 200m czekając aż znajdę jakiś przystanek, gdy go znalazłem, auta nie dało się zgasić a auto kopci i zacząłem się zaś jak to zgasić. Kilka prób i jakoś wciskanie przyniosło efekt auto zgasiło silnik. Po chwili odpaliłem znowu i znowu defekt , ciągle hamulec i obroty na 7000 tyle że wywalilo Check na blat.
Wymieniłem przepustnice i wiązkę i jest ok
VelSatisem się nie jeździ.
VelSatisem się podróżuje!

ODPOWIEDZ