v4y 715 padł.

Silnik, elementy napędowe, skrzynie biegów
KrzysiekEg
Forumowicz
Posty: 361
Rejestracja: 02 gru 2017, 17:46
Skąd: Elbląg
Rok: 2006
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Jaguar x300 4.0
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: v4y 715 padł.

Post autor: KrzysiekEg » 19 paź 2019, 14:59

Część dalsza raportu.
20191019_114043.jpg
20191019_114043.jpg (416.39 KiB) Przejrzano 317 razy
Przytarte dwie panewki, na szczęście nic się nie obróciło. Mechanik będzie sprawdzał, dlaczego akurat te dwie przytarło.
20191019_100129.jpg
20191019_100129.jpg (510.9 KiB) Przejrzano 317 razy
Taki szlam i resztki panewek.
20191019_114950.jpg
20191019_114950.jpg (587.04 KiB) Przejrzano 317 razy
Szlamu na pół centymetra.
20191019_100121.jpg
20191019_100121.jpg (518.96 KiB) Przejrzano 317 razy
to samo na obudowie rozrządu.
20191019_114455.jpg
20191019_114455.jpg (539.85 KiB) Przejrzano 317 razy
Niezły syf musiał być tam wlany, wszystko na silikonie.
20191019_115151.jpg
20191019_115151.jpg (534.98 KiB) Przejrzano 317 razy
Jak bym go złapał, czujnik za 25 zł, zasylikonowany i wklejony.

Po rozebraniu silnik wygląda, jak by go na sztukę handlarze robili, tylko nie wiem, czy w Pl, czy żabojady. Wszystko grubo silikonem, nawet im się nie chciało kupić uszczelki termostatu, tylko silikon. Nie wiem, co tam było wlane, ja przejechałem 25 tys.km. na motulu, a później na ravenol, więc nie sądzę, żeby to było po mnie. Myślę, że zaczęło pukać na panewkach, francuz sprzedał handlarzom, ci zalali moto doktorem i uszczelnili silikonem, a jak go wypłukałem to i reszta panewka się wytarła. No i ta oszczędność na materiałach, brak uszczelniaczy tylko silikon i to grubo, na niektórych zdjęciach widać jaki nadmiar pozostał, lub ten czujnik oleju. Tego szlamu jest około 3-4 mm i nie wypłukały go płukanki między wymianami i świeży markowy olej, chyba że ten ravenol, który kupiłem to jakaś podróba.

Na dzisiaj zamówiłem w serwisie:
wał, pompę oleju, śruby korb i główne wału, rurę cieczy chłodzącej, oringi pompy oleju, uszczelkę smoka oleju i uszczelki katalizatorów plus uszczelki termostatu, króćców wody, zmiennych faz, chłodniczki oleju.
W sklepie internetowym:
komplet panewek kobelenschmidt, uszczelniacz wału przód (reinz) i tył (corteco), termostat vernet, pompa wody airtex, uszczelka kolektora wydechowego (reinz), uszczelka pokrywy rozrządu (reinz), czujnik ciśnienia vernet, dodatkowo może się przyda komplet uszczelek korbowych ajusa i przy okazji zawór rozprężny klimy oraz osuszacz
Góry silnika postanowiliśmy nie ruszać.
I jeszcze jedno pytanie, jaki olej zalewać na pierwszy start? Podobno są jakieś oleje specjalnie na dotarcie, ale to chyba raczej dotyczy przy szlifie cylindrów.

one
Forumowicz
Posty: 30
Rejestracja: 18 mar 2019, 15:31
Skąd: Dolnośląskie, góry
Rok: 2003
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Espace i inne...
Postawił piwo: 0
Otrzymał  piwo: 0

Re: v4y 715 padł.

Post autor: one » 19 paź 2019, 18:35

Masakra, pewnie wyciągnęli z dna szuflady najładniejsze panewki jaki mieli i podmienili, zadziwiające że przejechałeś jeszcze 25kkm. Przemyśl górę, wiem, że to eskalacja kosztów, ale zrobisz raz i masz spokój.

KrzysiekEg
Forumowicz
Posty: 361
Rejestracja: 02 gru 2017, 17:46
Skąd: Elbląg
Rok: 2006
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Jaguar x300 4.0
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: v4y 715 padł.

Post autor: KrzysiekEg » 20 paź 2019, 11:13

Góra jest ekonomicznie nieuzasadniona. Na tę chwilę koszt remontu przekroczy 5 do 6 tys., z robieniem góry to będzie ponad 10. W aucie wartym 12-15 tys. zł. W takim układzie wolałbym kupić model z 2009 r. A tego sprzedać na graty.
Może gdybym miał problem z górą, brak kompresji, zawory, czy też nadmierne branie oleju. Tego nie ma, przy tym syfie on brał mi około 0,3 litra na 1000 km.
Po oględzinach wydaje się, że góra była nieruszana i jest na oryginałach.

one
Forumowicz
Posty: 30
Rejestracja: 18 mar 2019, 15:31
Skąd: Dolnośląskie, góry
Rok: 2003
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Espace i inne...
Postawił piwo: 0
Otrzymał  piwo: 0

Re: v4y 715 padł.

Post autor: one » 20 paź 2019, 16:43

Swoją drogą rocznik 2009 z tym silnikiem też potencjalnie będzie do roboty, kwestia jak był szanowany i ile chcesz nim przejechać. Ja kupiłem vel satisa na próbę, po przesiadce z subaru, jeszcze nie wiem czy chcę go zatrzymać. Na dzień dobry silnik do remontu, podobnie jak w większości subaryn ;) Powoli odbudowuję auto, ale też już myślałem nad młodszym egzemplarzem...

kejno
Forumowicz
Posty: 55
Rejestracja: 19 cze 2017, 16:02
Skąd: Gdańsk
Rok: 2007
Silnik: 3.5 V6
Postawił piwo: 2 razy
Otrzymał  piwo: 1 raz

Re: v4y 715 padł.

Post autor: kejno » 21 paź 2019, 10:53

Panewki których cylindrów dostały?
Ktoś nie lubił wcześniej wymieniać oleju... i zrobił inne brzydkie rzeczy...

Załączam foto wałków po zdjęciu pokrywy - tak wygląda po około 60 tyś. po remoncie. Stosowałem przez ten czas olej Mobil 5W50, wymieniany co 10kkm.

Daj znać czy potrzebujesz jakieś części - mam kuwetę różnej drobnicy co mi zostało, jakieś śuby właśnie korb, wału, osłony, itp.
Załączniki
pic.jpeg
pic.jpeg (140.84 KiB) Przejrzano 270 razy

KrzysiekEg
Forumowicz
Posty: 361
Rejestracja: 02 gru 2017, 17:46
Skąd: Elbląg
Rok: 2006
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Jaguar x300 4.0
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: v4y 715 padł.

Post autor: KrzysiekEg » 21 paź 2019, 16:25

Wlewać jakiś olej na dotarcie typu millers cro 10w40, czy od razu przejść na docelowy i zmienić po 1000?
Mam zamiar zalać Millers 5w40 trident, ewentualnie coś z PMO lub eurol super lite 5w40.

one
Forumowicz
Posty: 30
Rejestracja: 18 mar 2019, 15:31
Skąd: Dolnośląskie, góry
Rok: 2003
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Espace i inne...
Postawił piwo: 0
Otrzymał  piwo: 0

Re: v4y 715 padł.

Post autor: one » 21 paź 2019, 21:07

Ja bym nie szalał, zwykły 10w40 lub 5w40. Po 800-1000 zmiana i potem kolejna po 1000. Pewnie są tacy co raz zmienią, każdy robi po swojemu, z resztą sam zobaczysz co zlejesz. Osłon nie zakładaj.

kejno
Forumowicz
Posty: 55
Rejestracja: 19 cze 2017, 16:02
Skąd: Gdańsk
Rok: 2007
Silnik: 3.5 V6
Postawił piwo: 2 razy
Otrzymał  piwo: 1 raz

Re: v4y 715 padł.

Post autor: kejno » 21 paź 2019, 21:38

Wlej jakiś zwykły 5w40. Koniecznie potem po 1000km wymiana, no a później jak kolega wyżej pisze są różne szkoły :-), ja wymieniłem ponownie po około 3000km a potem już co 10kkm.

Jakub Gancarek
Klubowicz
Posty: 66
Rejestracja: 07 gru 2016, 20:05
Skąd: Mysłowice
Rok: 2002
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Citroen C5
Postawił piwo: 0
Otrzymał  piwo: 0

Re: v4y 715 padł.

Post autor: Jakub Gancarek » 23 paź 2019, 21:50

Olej zalecany do tego silnika przez ludzi którzy mają jakąś wiedzę to 5w50. Taki stosuje i polecam. Na twoim miejscu przy kosztach które już poniosłeś, to zrzuć głowice i zmień bynajmniej uszczelniacze zaworowe.. sprawdź jak wyglądają walki rozrządu pewnie będą też przytarte. Warto na to spojrzeć a nie zrobić i potem zaś płakać.

KrzysiekEg
Forumowicz
Posty: 361
Rejestracja: 02 gru 2017, 17:46
Skąd: Elbląg
Rok: 2006
Silnik: 3.5 V6
Drugie auto: Jaguar x300 4.0
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 9 razy

Re: v4y 715 padł.

Post autor: KrzysiekEg » 24 paź 2019, 13:01

Pokrywy zaworów są zdjęte. Wałki są ok. Nie chce mi się pakować w ten samochód 10 tys. zł. To przekracza jego wartość. Jak padnie, to kupię nowy silnik, albo samochód.
Patrząc po syfie i stanie panewek, obstawiamy z mechanikiem, że jakiś syf, nagar, przytkał kanały olejowe na dwóch panewkach korbowych, lub pompę olejową. Pompę jeszcze rozkręcimy i sprawdzimy, jak wygląda w środku.
Co do oleju, owszem polecają 5w50, ale bardziej w zetkach, niż w naszych dziadkowozach. U mnie mało kiedy kręci się silnik powyżej 4-5 tys. obrotów. W zetkach, na manualu dobija do 7 i wyżej.
Mimo wszystko zostanę przy dobrym 5w40.
Do złożenia panewek kupiłem amsoil assembly lube, na pierwsze 500 km total 10w40, na następny 1000 total 5w40, potem olej docelowy, mequin 5w40.
Dziękuję bardzo wszystkim za pomoc i rady.

ODPOWIEDZ